Witaj!
Nazywam się Paulina i miło mi Cię powitać w moim makijażowym świecie. Znajdziesz tu nie tylko wpisy na temat makijażu, ale także pielęgnacji różnych obszarów ciała. Nie zabraknie tu również wpisów o tematyce lifestylowej.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
CZYTAJ WIĘCEJ
  • 1
    ULUBIEŃCY
    Chcesz się dowiedzieć, jakie kosmetyki najlepiej sprawdziły mi się w danym miesiącu?
    Czytaj więcej
  • 2
    RECENZJE
    Uwielbiam testować nowe kosmetyki! Często zdarza mi się pisać także o innych rzeczach... Jesteś ciekawy/-a?
    Czytaj więcej
  • 3
    PIELĘGNACJA
    Pielęgnacja to ważna sprawa. Za nią kryje się wiele ciekawych produktów. Koniecznie sprawdź, co udało mi się przetestować w tej kategorii.
    Czytaj więcej

RECENZJA: OnlyBio - Hair Balance Peeling Do Skóry Głowy

Hej! Dziś post z chyba najbardziej lubianej przez Was kategorii, a mianowicie pielęgnacji włosów. Niedługo oczywiście pojawi się pigułka wiedzy na temat emolientów, a na razie mam dla Was recenzję jednego z produktów nowej linii OnlyBio - Hair Balance. Przeczytacie dziś o peelingu do skóry głowy. Zanim stwierdzicie, że nie jest on Wam potrzebny, zastanówcie się, kiedy ostatnio taki peeling wykonywaliście oraz czy w ogóle zdarzyło Wam się kiedykolwiek przeprowadzić taki zabieg swojej skórze :) W dalszej części wpisu przeczytacie nie tylko moją opinię na temat tego produktu, ale po krótce wyjaśnię Wam, dlaczego należy pamiętać o peelingu skóry głowy w pielęgnacji włosów. Zapraszam :)


OPAKOWANIE
Produkt kupujemy w papierowym kartoniku. Całość jest w charakterystycznych dla całej serii Hair Balance żywych barwach. W przypadku peelingu są to zielenie przechodzące w fiolet. Główna nazwa kosmetyku jak zwykle w holograficznej oprawie :)
Na górze opakowania znajduje się białe logo OnlyBio z zaznaczeniem serii Hair Balance.
Najbardziej w oczy rzuca się holograficzny nadruk peeling, pod którym przeczytamy o jego przeznaczeniu oraz formule.
Nie może tu zabraknąć informacji na temat naturalnego pochodzenia 98% składników peelingu z zaznaczeniem, że są one wegańskie. Z samego dołu kartonika dowiemy się również, iż produkt ten znajdzie swoje zastosowanie podczas oczyszczania skóry głowy.
Dookoła opakowania jest mnóstwo porad dotyczących kosmetyku o nich jednak wspomnę w momencie, kiedy będę opisywała przeznaczenie i sposób użycia produktu.
W środku opakowania kryje się plastikowa tuba z peelingiem. Szata graficzna jest spójna z zewnętrznym opakowaniem. Niewątpliwie wadą tej tuby jest brak możliwości postawienia jej, jednak nie bez powodu producenci zdecydowali się na takie rozwiązanie. Jest ona zakończona aplikatorem, który powinien pomóc dotrzeć peelingowi do każdego zakątka skóry głowy.
Zwężająca się końcówka ułatwia produktowi dotarcie nawet do najbardziej problematycznych obszarów skóry głowy bez konieczności wcześniejszej aplikacji peelingu na dłoń. 
Aplikator ten można otworzyć dzięki przekręceniu jego górnej części w prawo do momentu podniesienia się go nieco do góry. Nie trzeba więc obcinać końca główki, aby w pełni z niego korzystać. 


Widzicie te ryski na dozowniku? To moje zęby :D Na początku bardzo ciężko mi szło przekręcenie aplikatora i próbowałam zrobić to zębami... Niestety na marne. Myślałam już, że moje opakowanie jest uszkodzone, ale na szczęście chyba po prostu zabrakło mi cierpliwości. Po pierwszym prawidłowym otwarciu go, później nie było już z tym problemu :) 

OPIS I ZASTOSOWANIE
Opis producenta:
Peeling z białą glinką to nasz sposób na zdrową skórę głowy. Zacznij swoją świadomą pielęgnację włosów z Hair Balance.
Opis producenta:
Zdrowa i zadbana skóra głowy to gwarancja wzrostu zdrowych włosów. Peeling do skóry głowy z linii Hair Balance usunie martwy naskórek oraz wszystkie pozostałości po stylizacji i pielęgnacji. Mieszki włosowe zostaną odblokowane, co spowoduje normalizację wydzielania sebum i odbicie włosów od nasady.
Mój komentarz:
Producent zwraca uwagę na działanie białej glinki na skórę głowy. Jej zadaniem jest przywrócenie równowagi skórze, zmniejszenie zaczerwienień oraz złagodzenie odczucia swędzenia na głowie. Ponadto przyczynia się do ukojenia podrażnień. Dzięki swoim właściwościom idealnie nadaje się do zastosowania na skalp, a użycie jej w peelingu wzmacnia i uzupełnia jego mechaniczne działanie.
W drugiej części wspomniane jest jak ważna jest skóra głowy w procesie pielęgnacji włosów. Wiele z nas zapomina o niej podczas stosowania kosmetyków do mycia, a to tak naprawdę skórę głowy, a nie włosy należy oczyszczać szamponami. Jeżeli skóra głowy jest zaniedbana nie ma mowy o prawidłowym wzroście włosów oraz ich pielęgnacji. Zadaniem peelingu jest usunięcie gromadzącego się u nasady włosów martwego naskórka, kurzu i brudu, zbieranego podczas codziennych czynności oraz pozbycie się pozostałości po zastosowanej pielęgnacji i stylizacji. Peeling odblokowuje mieszki włosowe oraz normalizuje wydzielanie sebum. Tak oczyszczona skóra głowy sprawia, że włosy mogą odbić się od nasady i nie wyglądają na przyklapnięte.

Opis producenta:
Kiedy stosować peeling?
Raz w tygodniu lub kiedy skóra głowy potrzebuje dodatkowego oczyszczenia.
Co złuszcza?
Biała glinka i pestki moreli pomogą pozbyć się nadbudowanych na skórze głowy pozostałości po stylizacji i pielęgnacji, a kwas mlekowy delikatnie usunie martwy naskórek.
Jak pachnie?
Orzeźwiający zapach mięty i kokosa zadba o Twój znakomity nastrój!
Mój komentarz:
Myślę, że naprawdę mało kiedy na opakowaniach kosmetyków znajdziemy konkretne informacje, do których warto się stosować. Zazwyczaj mamy do czynienia z obietnicami, których oczywiście później oczekujemy od produktu, ale najczęściej nic poza ładnym tekstem z tyłu pudełka nie otrzymujemy w zamian. Tutaj rzeczywiście mamy porady i informacje odnoszące się do rzeczywistości. Mimo świetnego działania peelingu nie należy go stosować co mycie. Najlepszym rozwiązaniem jest użycie go raz na tydzień lub dwa tygodnie. W razie widocznej potrzeby można użyć częściej, ale bardzo bym z tym uważała, żeby nie podrażnić delikatnej skóry głowy.
Odpowiedzialnymi za złuszczenie i poradzenie sobie z nadbudową używanych przez nas kosmetyków są takie składniki jak pestki moreli, które rozpoznamy w konsystencji produktu oraz wcześniej już wspomniana biała glinka. Ponadto kwas mlekowy doskonale powinien sobie poradzić z delikatnym usunięciem martwego naskórka. 
Zapach jaki towarzyszy nam podczas peelingowania jest bardzo przyjemny. Rzeczywiście da się tu poczuć zapach kokosa oraz mięty, jednak nie jest on nachalny i duszący. Orzeźwiająca mięta wybija się ponad ciasteczkowy zapach kokosa, ale nie powinna drażnić nawet wrażliwych nozdrzy. Przyznam, że miło się zaskoczyłam zapachem tego peelingu. 

SPOSÓB UŻYCIA 
Opis producenta:
Nałóż bezpośrednio na skórę głowy. Kolistymi ruchami wykonaj masaż. Spłucz. 
Mój komentarz:
Jak zwykle w kwestii sposobu użycia możemy liczyć na bardzo bogaty opis :D Producent wspomina o nałożeniu peelingu bezpośrednio na skórę głowy, co umożliwia otwierany wąski dozownik. Ilość produktu, jaką wyciskamy na raz jest niewielka przez co można ją idealnie rozprowadzić po skórze głowy. Mnie jednak chyba najbardziej pasuje opcja z zaaplikowaniem produktu na dłoń i dopiero rozprowadzenie go koniuszkami palców i wmasowanie w skórę głowy. Wszystko to po uprzednim zmoczeniu jej wodą, a przed użyciem produktu do mycia. Kiedy czuję, że dotarłam w każde miejsce i skóra głowy jest prawidłowo oczyszczona, spłukuję peeling i przechodzę do mojej standardowej pielęgnacji. Ja za każdym razem stosuję metodę OMO (odżywianie-mycie-odżywianie) lub podczas oczyszczającego mycia (MOO - mycie-odżywianie-odżywianie), toteż nakładam i wczesuje sporo produktów, które pozwalają mi na dokładne pozbycie się drobin pestek moreli z mojej głowy. Jeżeli nie stosujecie żadnej odżywki, którą później wczesujecie może się okazać, że kilka drobin zostanie na skórze. Proponuję, więc podczas takiego bardziej rozbudowanego mycia zastosować jeszcze odżywkę, nawet jeżeli na co dzień pomijacie ten krok. Zauważyłam, że drobinki wyczesuję jedynie podczas nałożenia pierwszej odżywki i wczesania jej. Po spłukaniu i nałożeniu szamponu oraz zaaplikowaniu drugiej odżywki nie zauważyłam podczas jej wczesywania żadnych drobin na grzebieniu czy szczotce. Stąd uważam, że jedna odżywka powinna sobie poradzić z pozbyciem się pozostałości po peelingu. Oczywiście ta metoda sprawdza się u mnie, a Wy możecie wypracować swoją :)
Ponadto zaleca się stosowanie peelingu podczas mycia łagodnymi detergentami, aby nie podrażnić nadmiernie skalpu. Musicie jednak próbować i obserwować swoją skórę. Mnie zdarzyło się stosować Cerkogel30 podczas mycia oczyszczającego (z mocnymi detergentami) i nie zauważyłam nic, co by mi szkodziło. Jest to jednak peeling enzymatyczny. Uważam, że optymalnie mogłoby się sprawdzić stosowanie tego peelingu w takich konfiguracjach:
1) Peeling przed myciem oczyszczającym jako jedyne użycie peelingu w tygodniu lub raz na dwa tygodnie.
2) Peeling przed myciem łagodnym jako dodatkowe oczyszczenie pomiędzy myciem oczyszczającym.

Jak zwykle podczas stosowania świadomej pielęgnacji należy obserwować swoja głowę i włosy i na podstawie tego wybierać sposób używania produktu. 

SKŁAD I POJEMNOŚĆ
Opakowanie zawiera 125 ml produktu, który jest zdatny do użycia przez 6 miesięcy po otwarciu.
Skład:
EMOLIENTY, HUMEKTANTY, DETERGENTY, ZAPACH
AQUA - woda
CETEARYL ALCOHOL - alkohol tłuszczowy
KAOILN - biała glinka
PRUNUS ARMENIACA (APRICOT) SEED POWDER - puder z pestki moreli, naturalna substancja ścierna, pomaga złuszczyć martwy naskórek, pobudza skórę do pracy
BEHENAMIDOPROPYL DIMETHYLAMINE - substancja antystatyczna, emulgator
SODIUM COCOYL ISETHIONATE - łagodny detergent, surfaktant anionowy
LINUM USITATISSIMUM (LINSEED) SEED OIL - olej lniany, wygładza i nawilża włosy
LACTIC ACID - kwas mlekowy, złuszcza martwy naskórek, pobudza głębiej położone komórki do odbudowy
ARNICA MONTANA FLOWER EXTRACT - wyciąg z kwiatów arniki górskiej
GLYCERIN - gliceryna
GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE - substancja antystatyczna
HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL - olej z nasion słonecznika, działa nawilżająco i ochronnie
TOCOPHEROL - witamina E, poprawia ukrwienie, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych
MENTHOL - mentol, wytwarza uczucie chłodu na skórze
CITRIC ACID - kwas cytrynowy, reguluje pracę gruczołów łojowych
PARFUM - zapach
POTASSIUM SORBATE - konserwant 
SODIUM BENZOATE - konserwant
BENZYL ALCOHOL - konserwant
DEHYDROACETIC ACID - konserwant
BENZOIC ACID - konserwant
PARFUM - zapach
LINALOOL - składnik kompozycji zapachowej

W składzie peelingu znajdziemy wiele składników, których zadaniem jest usunięcie martwego naskórka, ukojenie podrażnień oraz pobudzenie komórek do ich odbudowy. Zastanawiające dla mnie jest pojawienie się dwa razy zapachu. Początkowo myślałam, że to błąd, ale zarówno na kartoniku, jak i na tubie oraz stronie producenta można znaleźć zapach wymieniony aż dwa razy w składzie. Mamy tu również alkohol benzylowy, który jest dość nisko i pełni funkcję konserwantu. Warto jednak jak zwykle obserwować jak skóra głowy reaguje na jego działanie. Ponadto zastosowano tu łagodny detergent, który ma dodatkowo nie podrażniać skóry głowy, która dzięki peelingowi musi pracować na większych obrotach niż zazwyczaj. 

KONSYSTENCJA I DZIAŁANIE PRODUKTU

Na samym początku wspomnę iż produkt bardzo łatwo wydostaje się z opakowania. Zarówno poprzez zastosowanie dołączonego aplikatora jak i po odkręceniu go, jeżeli zależy nam na jednorazowym wyciśnięciu większej ilości produktu. Konsystencja jest kremowa i powinna być znana osobom używającym białej glinki. Zauważalne są też drobiny - pestki moreli, które odpowiadają za mechaniczne złuszczenie naskórka. Produkt nie jest zbyt gęsty, dzięki czemu dobrze się rozprowadza po skórze i nie ma problemu z wykonaniem na niej masażu. 
Działanie produktu jest natychmiastowe. W moim przypadku, kiedy moja skóra głowy nie przetłuszcza się zbyt szybko i zdarza mi się myć głowę raz na 4 dni, a czasem nawet raz na tydzień, bardzo widocznie zbiera mi się na skórze martwy naskórek przemieszany z kurzem i różnymi innymi pyłkami unoszącymi się w powietrzu. Łatwo mi więc zauważyć zmiany po zastosowaniu peelingu, gdyż powinnam zobaczyć znaczącą różnicę na mojej skórze głowy. Muszę się przyznać, że poza peelingiem Cerkogel30, którego jeszcze nie udało mi się do końca rozgryźć, nie używałam innego peelingu. W ogóle rzadko po coś takiego sięgałam. Kiedy użyłam peelingu OnlyBio zauważyłam, jaką robotę robi kosmetyk tego typu. Z mojej skóry głowy zniknęły białe, brzydko prezentujące się skórki. Skóra głowy była wyraźnie odżywiona i oczyszczona. Byłam w szoku, bo myślałam, że muszę nauczyć się żyć z takim stanem na głowie :D Na szczęście ten peeling pokazał mi, że można inaczej. 
UWAGA
  • Jeżeli zauważyliście, że Wasze włosy wypadają bardziej niż powinny, a zrobiliście już komplet badań i wiecie, że powód nie leży w Waszym zdrowiu, istnieje możliwość, że Wasze mieszki włosowe są zatkane. Peeling może pomóc im się odblokować, dzięki czemu zaczną Wam rosnąć nowe włosy, a te, które już macie, będą w lepszym stanie. 
  • Jeśli przestraszyło Was, że wraz z użyciem peelingu wypadło Wam więcej włosów niż zazwyczaj. Może to oznaczać iż peeling pomógł Wam pozbyć się włosów, których cykl wzrostu dobiegał końca, a także tych, które już wypadły, ale zagubiły się pomiędzy tymi, które nadal rosną. 
  • Peeling nie działa? Kombinujcie, szukajcie rozwiązań, które Wam podpasują, a także próbujcie nowych kosmetyków. Nie poddawajcie się, gdyż peeling jest naprawdę istotnym elementem poprawnej pielęgnacji włosów.

PODSUMOWANIE
Peeling dostajemy w 125 ml opakowaniu, które powinno starczyć nam na dość długo. Dzięki łatwości w rozprowadzaniu kosmetyku jego wydajność można uznać za wysoką. Ładny zapach sprawia, że coś co niekoniecznie przyjemnie się nam kojarzyło, staje się miłym rytuałem. Peeling nie tylko ładnie się prezentuje i pachnie, ale też działa. Sprawia, że skóra głowy jest oczyszczona, mieszki włosowe odblokowane, a włosy mogą znów spokojnie rosnąć :) 
Moja opinia: 5/5
Dostępność: sklep OnlyBio oraz Rossmann
Cena: 22,99 zł

Używałyście już tego peelingu? Stosujecie ten etap w pielęgnacji włosów? Jak radzicie sobie z oczyszczaniem skóry głowy? Koniecznie napiszcie w komentarzach :)

Przypominam o serii #zesłownikawłosomaniaka na mojej stronie FB, do której polubienia serdecznie Was zapraszam: http://facebook.com/dramabeautyy oraz wpadnijcie na mój IG http://instagram.com/wrrau


Komentarze

  1. Nigdy nie używałam takiego peelingu

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam nigdy peelingów do włosów, ale chyba muszę zacząć 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawi mnie ta marka. Ale na razie odpuszczam zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, że mają taki w ofercie :). Chętnie sięgnę, a peeling skóry głowy robię regularnie od dawna, zazwyczaj Biovaxem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za peelingami do włosów... dla mnie to zbędny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  6. I haven't heard of such product before. The applicator looks neat and easy to use. Great review!
    xoxo
    Lovely
    www.mynameislovely.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam jeszcze peelingu do skóry głowy, ale czasami przydałoby się takie dokładnie oczyszczenie.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam ochotę go spróbować. Podoba mi się końcówka opakowania, łatwo go nałożyć na włosy

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny, poszukam :) Ja sama robiłam z cukru :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nigdy nie robiłam peelingu skóry głowy :) Koniecznie musze ten wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. najlepszy tani peeling do skóry głowy to zwykły cukier;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś podobny i mi się świetnie sprawdzi. Właśnie chce kupić jakis jak będę w rossmanie

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznaję bez bicia,że nigdy nie używałam peelingów do włosów. A ten kosmetyk prezentuje się ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  14. przyglądam się tej marce od dłuższego czasu, zwłaszcza peelingowi i chyba w końcu muszę po nią sięgnąć, takie gotowce znacznie ułatwiają sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się wcześniej z tym peelingiem, ale mnie zaciekawił :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ochotę go wypróbować, tak jak i maski do średnio- i wysokoporów, ale nie mogę na nie trafić w Rossmannie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio się zastanawiałam, czy kupić ten produkt i chyba się na niego zdecyduję :)

    normalbutdidnot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy mogę użyć peeling zaraz po farbowaniu włosów? Zawsze bardzo farba łapie mi skóre i zastanawiam się nad takim wyjściem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbowanie to zabieg drażniący dla skóry głowy. Farba zapewne dość szybko się wypłucze. Myślę, że nie warto jest ryzykować długotrwałym podrażnieniem skóry głowy przez użycie peelingu. Umycie dobrym mocniejszym szamponem byłoby lepszym rozwiązaniem.
      Producenci najpewniej nie odradzą zastosowania peelingu zaraz po farbowaniu włosów. Jednak moim zdaniem powinno się troszkę po nim odczekać, np. 3-5 dni. Ewentualnie wtedy podjąć próbę peelingu. Ja mówiąc za siebie - całkowicie odpuściłabym peeling. :)

      Usuń
    2. Oczywiście użyty jedynie w celu wypłukania farby. Raz w tygodniu i tak zastosowanie tego typu produktu jest wskazane.

      Usuń

Publikowanie komentarza

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)
Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować napisz: dramabeautyy@gmail.com