Witaj!
Nazywam się Paulina i miło mi Cię powitać w moim makijażowym świecie. Znajdziesz tu nie tylko wpisy na temat makijażu, ale także pielęgnacji różnych obszarów ciała. Nie zabraknie tu również wpisów o tematyce lifestylowej.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
CZYTAJ WIĘCEJ
  • 1
    ULUBIEŃCY
    Chcesz się dowiedzieć, jakie kosmetyki najlepiej sprawdziły mi się w danym miesiącu?
    Czytaj więcej
  • 2
    RECENZJE
    Uwielbiam testować nowe kosmetyki! Często zdarza mi się pisać także o innych rzeczach... Jesteś ciekawy/-a?
    Czytaj więcej
  • 3
    PIELĘGNACJA
    Pielęgnacja to ważna sprawa. Za nią kryje się wiele ciekawych produktów. Koniecznie sprawdź, co udało mi się przetestować w tej kategorii.
    Czytaj więcej

RECENZJA: Anwen - Happy Ends Serum do Zabezpieczania Końcówek Włosów

Hej! Pielęgnacja włosów to ostatnio bardzo modny temat nie tylko na blogach, ale również na YouTubie. Zewsząd dostajemy polecenia produktów, które świetnie mają wpłynąć na nasze włosy. Skupiamy się na ich nasadzie albo długości, często zapominając o końcówkach. Czy słusznie? Końce włosów towarzyszą nam najdłużej i wymagają szczególnej opieki. Znajdują się najbliżej niebezpieczeństw, które napotykają podczas zakładania swetrów, zapinania kurtek, czy zakładania torby, przez której ramie często niewiele myśląc, przeciągamy włosy, trąc je i wyrywając. Na ratunek wychodzą sera silikonowe, które nadają się zarówno do zabezpieczenia końcówek, włosów przy karku jak i na całej długości. Ochraniają włosy przed niską i wysoką temperaturą, a także pozwalają ujarzmić niesforne końce. Dziś zechcę Wam co nieco napisać a propos serum Happy Ends marki Anwen, które jest dedykowane głównie końcówkom włosów. Jeżeli jesteście ciekawi, jak sprawdziło się w swojej roli to zapraszam do dalszej części wpisu.

OPAKOWANIE
Serum znajduje się w przyciemnionej szklanej buteleczce o nieregularnym kształcie. Mi ono przypomina opakowanie po jakimś czarodziejskim eliksirze. Pojemność produktu wynosi 20 ml.
Na flakoniku znajduje się biała etykieta z fioletową grafiką oraz nazwą marki i produktu.

Buteleczka posiada szklaną pipetkę zakończoną biało-złotą zakrętką. Dzięki niej w bardzo łatwy sposób daje się wydostać produkt ze środka.

SKŁAD
DICAPRYLYL ETHER - suchy emolient, silikon
ORBIGNYA OLEIFERA SEED OIL - olej babassu
OEONTHERA BIENNIS (EVENING PRIMROSE) SEED OIL - olej z wiesiołka 
SAMBUCUS NIGRA SEED OIL - olej z czarnego bzu
BRASSICA OLERACEA ITALICA (BROCOLLI) SEED OIL - olej z nasion brokułu
DIMETHICONE - suchy emolient, silikon
ASTROCARYUM MURUMURU SEED BUTTER - masło murumuru
THEOBROMA GRANDIFLORUM (CUPUACU) BUTTER - masło cupuacu
MANGIFERA INDICA (MANGO) SEED BUTTER - masło mango
PENTACLETHRA MACROLOBA (PRACAXI) SEED OIL - olej pracaxi
PLUKENETIA VOLUBILIS (SACHA INCHI) SEED OIL - olej sacha inchi (inca inchi)/ olej z nasion orzeszków ziemnych Inka
ADANSONIA DIGITATA (BAOBAB) SEED OIL - olej z nasion baobabu
LANOLIN - lanolina
TOCOPHERYL ACETATE - Witamina E
PARFUM - zapach

ZASTOSOWANIE I SPOSÓB UŻYCIA
Opis producenta:
Wygładzające serum na końcówki Happy Ends zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz wysoką jak i niską temperaturą. Dzięki zawartości naturalnych olei i maseł pielęgnuje i ujarzmia niesforne końcówki włosów.
Zawarte w nim oleje z czarnego bzu, wiesiołka, brokuła, baobabu, sacha Inchi i pracaxi bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy oraz mikroelementy odżywiają i wygładzają włosy. Masła babassu, cupuacu, murumuru i mango działają odżywczo i poprawiają elastyczność. Silikony tworzą dodatkowo film na powierzchni włosów, który zabezpiecza je i zapobiega rozdwajaniu się końcówek. Dodatek lanoliny chroni włosy przed działaniem niskich temperatur.

Nowa, płynna formuła jest lżejsza i nie obciążająca, więc idealnie sprawdzi się nawet na cienkich włosach.

UWAGA: nie jest to produkt termoochronny! Nie chroni przed gorącym strumieniem powietrza suszarki, ani przed prostownicą.

Sposób użycia:
niewielką ilość serum rozprowadź najpierw na wewnętrznych stronach dłoni, a następnie równomiernie zaaplikuj na końce suchych lub wilgotnych włosów.

PODSUMOWANIE
Serum Happy Ends marki Anwen jest przeznaczone do ochrony końcówek włosów. Ma je ochraniać zarówno przed zmienną temperaturą na zewnątrz jak i przed uszkodzeniami mechanicznymi. Wystarczy tylko jedna kropla, aby otulić końce pielęgnacyjną kołderką stworzoną z silikonów oraz olejów i maseł. Dzięki zawartości przeróżnych olejów produkt jest uniwersalny i powinien się sprawdzić przy włosach o każdej porowatości. Ponadto lekka płynna formuła sprawia, że tak samo zadowoleni z działania produktu będą właściciele cienkich, jak i grubych włosów. Szklana pipetka znacząco ułatwia wydostanie produktu ze środka pięknej buteleczki. Pozwala dozować odpowiednią ilość, ale ze względu na bardzo płynną konsystencję trzeba uważać, aby niechcący nie wylać na dłonie za dużo serum. Jedna kropelka, rozprowadzona po całej powierzchni dłoni, wystarczy, aby zabezpieczyć grube i cienkie pasma. Tak jak wspomina producent, dzięki użyciu tego produktu, możemy liczyć na zapobieżenie rozdwajaniu się końcówek. Silikony wytwarzają na powierzchni włosa ochronny film, chroniący włosy przed działaniem na włosy czynników zewnętrznych. Z kolei lanolina doskonale sprawdza się jako ochrona przed działaniem zimna na włosy. Należy jednak pamiętać, że nie jest to produkt termoochronny i nie uchroni włosów przed negatywnymi skutkami stylizacji na gorąco. Warto dodać, iż serum cudownie pachnie, dzięki czemu używa się go z ogromną radością. Nakładam je codziennie rano i wieczorem. Serum można stosować na suche włosy oraz na mokre po odciśnięciu z nich wody.
Dzięki stosowaniu produktu ochronnego na końce włosów jestem spokojniejsza o ich kondycję. Nadal staram się pamiętać, aby na nie uważać i zmniejszyć możliwość mechanicznych uszkodzeń. Jednak w razie pośpiechu wiem, że na moich włosach jest produkt, który sprawi, że ewentualne zniszczenia będą mniejsze niż mogłyby być. Zauważyłam, że końcówki są w lepszej kondycji, nie rozdwajają się i nie niszczą tak szybko. Najważniejsze w używaniu tego produktu jest dozowanie odpowiedniej ilości. Kropla jest naprawdę wystarczająca. Stosując większą ilość można obciążyć włosy oraz sprawić, że będą wyglądały na tłuste i oblepione. Serum jest wydajne i starcza na bardzo długo.
Moja ocena: 4/5
Cena: 17,99 zł
Dostępność: Sklep Anwen, Kontigo

Pamiętacie o zabezpieczaniu włosów serum silikonowym lub olejami? Jak dbacie o swoje końce? Używaliście już serum do zabezpieczania końcówek włosów od Anwen?

Zapraszam do obserwowania mnie na IG https://instagram.com/wrrau oraz do polubienia strony na FB https://facebook.com/dramabeautyy


Komentarze

  1. Nie znam tego produktu, ale lubię takie kosmetyki do włosów. Są szybkie w użyciu i zazwyczaj dobrze pachną. A opakowanie rzeczywiście ma ładne. I w sumie majątku nie kosztuje. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem tak mało kosmetyczna, że nawet nie wiedziałam, że jest takie serum do końcówek włosów :-) Moje farbowane i co jakiś czas skracane, ale takie serum to by mi się przydało, zamiast tego skracania :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To serum jest ma mojej wishliście :) Aktualnie używam serum z czarnuszką od Bioelixire.

    OdpowiedzUsuń
  4. JA czasem olejuje całe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt . Podoba mi się też , że jest w szklany opakowaniu .

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno już nie miałam nic do końcówek włosów. Ładne na opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawi mnie to serum ❤

    OdpowiedzUsuń
  8. The product must be amazing! <3

    www.pimentamaisdoce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Produkt wręcz stworzony dla mnie :D
    Muszę go namierzyć i zakupić :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje włosy chciałyby wypróbować. Nie znam nic z tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam, ale po wykończeniu swoich chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam swoje ulubione serum z Avonu, które świetnie sprawdza się na końcówkach. Ale chętnie spróbuję czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłabym skłonna skusić się i wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam wcześniej o tym serum ale chętnie bym je wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę o tym produkcie, ale kusi.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na końce od wielu lat stosuje serum od Avon. Olejków mam sporą ilość, którą używam zarówno na całą długość włosa jak i czasami tylko na końce. Tego od Anwen nie miałam jak do tej pory. Jednak brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładne opakowanie i bogaty skład, produkt na pewno wart jest wypróbowania. Na razie używam zwykłego olejku z czarnuszki, świetnie regeneruje końcówki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznam się, że często zapominam o zabezpieczeniu końcówek takimi olejkami. Wiem, że to ważne niestety skleroza wygrywa. Ostatnio coraz częściej sięgam po kosmetyki anwen, ale tego olejku jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. W okresie jesienno-zimowym takie serum na końcówki to must have ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubie takie buteleczki, aczkolwiek z doświadczenie już wiem, że na moje włosy nie dzialają.

    OdpowiedzUsuń
  21. Aj, ale masz piękny szablon! Jestem nim zachwycona. Bardzo pasuje do tematyki i wpisów na Twoim blogu :)

    Kupiłam ten olejek i chociaż opakowanie jest niewielkie to równocześnie bardzo wydajne. Z początku byłam nim zachwycona, ale ostatnio moje włosy chyba zaczęły się buntować na oleje i zmniejszyłam częstotliwość używania takich specyfików. Może też po prostu nałożyłam za dużo olejku. Niewielka ilość jest naprawdę wystarczająca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja zawsze stosuje jakieś olejki na końcówki włosów. A tego serum nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyki od Anwen kusza mnie już od jakiegoś czasu, jednak jeszcze nic nie wypróbowałam. Końcówki zabezpieczam olejkiem z czarnuszki Bioelixire.

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje marne włosięta wszystko obciąża, to ciekawe jak by było z tym olejkiem..
    Anven cuda stworzyła... Chyba pora się na coś skusić:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Regularnie podcinam końcówki, więc nie mają szans się niszczyć. Poza tym mam teraz półdługie włosy, więc nie ma się co wciąć w suwak nawet, a zimą wszystko chowam pod czapkę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Takiego produktu jeszcze nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy raz słyszę o tym produkcie.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :) jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapowiada się dobrze- bardzo lubie takie "pipetki" do nakładania kosmetyku. Muszę go wypróbować bo faktycznie końcówki włosów wymagaja szczególnej pielęgnacji i troski.

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam serdecznie ♡
    Niestety nie znam tego produktu, ale zdaje się byc idealny dla mnie :) Chciałabym go wypróbować, mam nadzieję że w najbliższym czasie będę miała taką okazję. Wspaniała recenzja :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
  30. jeszcze nie miałam kosmetyków do włosów marki Anwen:) póki co mam zapasy w tej kategorii;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie znałam tego produktu, ale moje włosy mogłyby być z tego serum zadowolone :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam w planach zakup tego olejku, ale chcę zużyć to, co aktualnie napoczęłam, a trochę to potrwa - tego typu kosmetyki są bardzo wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam anwen ale tego nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam ten olejek do włosów ale jakoś rzadko po nie sięgam. Lepiej sprawdzała mi się ta wersja stała w opakownaiu niż ta płynna.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)
Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować napisz: dramabeautyy@gmail.com