Witaj!
Nazywam się Paulina i miło mi Cię powitać w moim makijażowym świecie. Znajdziesz tu nie tylko wpisy na temat makijażu, ale także pielęgnacji różnych obszarów ciała. Nie zabraknie tu również wpisów o tematyce lifestylowej.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
CZYTAJ WIĘCEJ
  • 1
    ULUBIEŃCY
    Chcesz się dowiedzieć, jakie kosmetyki najlepiej sprawdziły mi się w danym miesiącu?
    Czytaj więcej
  • 2
    RECENZJE
    Uwielbiam testować nowe kosmetyki! Często zdarza mi się pisać także o innych rzeczach... Jesteś ciekawy/-a?
    Czytaj więcej
  • 3
    PIELĘGNACJA
    Pielęgnacja to ważna sprawa. Za nią kryje się wiele ciekawych produktów. Koniecznie sprawdź, co udało mi się przetestować w tej kategorii.
    Czytaj więcej

RECENZJA: SISI&ME - naturalny peeling cukrowy do ciała Cud Malina

 Hej! Ostatnimi czasy często wspominam, że ten rok był dla mnie rokiem pielęgnacji. Udało mi się zadbać o skórę twarzy, ale nie tylko. Starałam się także codziennie nawilżać moje ciało. Jak pewnie większość z Was dobrze wie, aby skóra wyglądała dobrze i odpowiednio przyjmowała pielęgnację, którą ją częstujemy, należy zadbać o jej podłoże. Pomoże nam w tym stosowany systematycznie peeling. Dzięki niemu ciało stanie się gładsze, pozbawione martwego naskórka, wrośniętych włosków, ale również nieco nawilżone i, dzięki wykonywanemu podczas wmasowywania produktu masażowi, jędrniejsze. Przyznaję, że nigdy nie patrzyłam na skład peelingu, najczęściej wybierałam ten, który pachnie i wygląda najładniej. Czasami przypadek sprawiał, że kupowałam kosmetyki naturalne, ale nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Ostatnio bardziej przyglądam się składom produktów, które używam. Podczas openboxingu Kremowego Boxa Światecznego (TUTAJ), mogliście zobaczyć pewien naturalny peeling cukrowy marki Sisi&Me, który zauroczył Was występowaniem w środku kawałków malin. Dziś nadszedł czas na jego recenzję. Jeżeli jesteście ciekawi, czy poza pięknym zapachem i cudnym wyglądem, kryje się za nim coś jeszcze to czytajcie dalej.

OPAKOWANIE

Peeling mieści się w zgrabnym szklanym słoiku z czarną plastikową zakrętką. Dzięki przezroczystości opakowania można na bieżąco śledzić zużycie produktu. Ponadto można je później ponownie wykorzystać.
W centralnej części widoczna jest etykieta. Niestety już na samym początku miała rozmazany druk, jednak nie przeszkodziło mi to w odbiorze produktu. W końcu nie należy oceniać książki po okładce. W kwestii kosmetyków powinno być podobnie. 
Na etykiecie króluje czerwień i biel. Wzór kojarzy mi się z cukierkami, które uwielbiałam w dzieciństwie - Alpenliebe, kojarzycie je? Ponadto da się tu zauważyć malinę i limonkę, które odpowiadają zarówno za zmysłowe doznania jak i odpowiednie działanie. 
Na samej górze mieści się nazwa marki, pod nią nazwa produktu, a poniżej krótki opis działania i składników. W lewym górnym rogu znajduje się logo kremdelakrem.pl, ponieważ prezentowana pojemność została stworzona specjalnie do boxa. 

SKŁAD
Z boku opakowania jest informacja o gramaturze: 120 ml oraz o przydatności produktu po jego otwarciu, która wynosi: 6 miesięcy. Znajdziecie tu również numer partii, jak i datę ważności. 
Na głównym planie można dostrzec to, co najważniejsze w przedstawianym przeze mnie peelingu, czyli skład.
Skład INCI:
SUCROSE - nierafinowany cukier trzcinowy, charakteryzujący się działaniem bakteriobójczym, przeciwzapalnym, wygładzającym, ujędrniającym i oczyszczającym
BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER - nierafinowane masło shea o działaniu nawilżającym, wygładzającym, zapobiegającym utracie wody, pozostawia lipidowy film na skórze
PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL - olej ze słodkich migdałów, odpowiadający za nawilżenie, szybkie wchłanianie, zawiera w sobie bogactwo witamin tj. A, B1, B2, B6 i D
PERSEA GRATISSIMA OIL - olej z awokado, mający za zadanie odżywić i regenerować skórę oraz zapobiegać jej wysuszeniu i szorstkości, tworzy na skórze film chroniący przed utratą wody,
SORBITOL - nawilża, sprawia, że skóra jest jedwabiście gładka, chroni przed wysychaniem kosmetyku
TOCOPHERYL ACETATE - witamina E, odpowiada za spowolnienie starzenia się skóry, regeneruje ją oraz nawilża
RUBUS IDAEUS FRUIT - suszona malina, jej zawartość w produkcie wspomaga proces pozbywania się martwego naskórka
RUBUS IDAEUS SEED OIL - olej z pestek malin o działaniu przeciwzapalnym, przeciwalergicznym, odżywia, uelastycznia oraz ujędrnia skórę
AROMA - zapach, aromat z malin
CITRUS AURANTIFOLIA PEEL OIL - olej otrzymany ze skórki limonki o działaniu silnie antyoksydacyjnym. Działa antyseptycznie, ściągająco, oczyszczająco. 
LIMONENE - składnik kompozycji zapachowej

KONSYSTENCJA I ZAPACH

Ze względu na zawartość samych naturalnych składników takich jak cukier trzcinowy i oleje, konsystencja produktu jest dość gęsta, ale ziarnista. Drobinki cukru jako główny składnik są mocno wyczuwalne, dosyć ostre. Odczucia te łagodzi jednak bogactwo użytych olejów. Widoczne są tu również kawałki suszonych malin, które nie tylko sprawiają, że produkt wygląda wyjątkowo, ale wspomagają działanie peelingujące. Produkt troszkę się sypie, a drobinki malin odpadają. Jest to jednak normalne, kiedy mamy do czynienia z masą, powstałą naturalnie. Podobną konsystencję otrzymamy przy samodzielnym stworzeniu peelingu. Zapach soczystych malin, został przełamany nutą orzeźwiającej limonki. Dzięki temu woń, którą odczuwamy nie jest oczywista. Niewątpliwie zarówno zawartość prawdziwych owoców w produkcie, jak i unikalny zapach sprawiają, że peeling jest nie tylko przydatnym kosmetykiem, ale także produktem doskonale wpasowującym się w pojęcie domowego SPA przyjemnego zarówno dla ciała jak i dla duszy.

OPIS PRODUCENTA I DZIAŁANIE
Bogaty peeling Cud Malina to połączenie drogocennych olejów: awokado, ze słodkich migdałów, z pestek malin oraz masła shea z nierafinowanym cukrem trzcinowym i kawałkami malin. Wszystko wzbogacone Witaminą E, sorbitolem (nawilża). Otul swoje ciało rozkoszną maliną z nutką limonki. Peeling zregeneruje i nawilży Twoje ciało pozostawiając gładką i jedwabiście miękką skórę. Po zastosowaniu nie musisz używać balsamu

Sposób użycia: niewielką ilość peeling nanieś na zwilżoną skórę, a następnie masuj ciało lekkimi, okrężnymi ruchami przez ok. 2-3 min. Po zabiegu spłucz ciało wodą. Stosuj 1-3 razy w tygodniu, w zależności od potrzeb.
Mój komentarz:
Prosty design, naturalne składniki oraz niezwykłe połączenie aromatów. Produkt ten zawiera oleje o niesamowitym działaniu. Dzięki ich dodatkowi skóra jest dogłębnie nawilżona, zregenerowana oraz oczyszczona. Cukier nie tylko ma doskonałe działanie peelingujące, ale wpływa również na uelastycznienie i ujędrnienie skóry. Podczas używania tego produktu od razu zwróciłam uwagę na piękny zapach, a dodatek malin zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia. Peeling nie jest zbyt twardy, dzięki czemu dobrze się go nabiera. Przez sypką konsystencję nieco opada na wannę, ale na skórze zostaje tyle produktu, ile potrzeba. Masaż jest bardzo przyjemny, jednak należy uważać, aby peelingu nie przyciskać za mocno do skóry, Mogłoby to ją podrażnić. 
Podczas wykonywanego masażu czuć jak z kosmetyku uwalniają się oleje. Na skórze tworzy się warstwa ochronna, zapobiegająca odwodnieniu się jej. Oleje pielęgnują i nawilżają skórę, a film, który pozostaje po spłukaniu produktu wodą sprawia, że po zakończeniu pielęgnacji nie ma konieczności użycia balsamu. Aby nie uszkodzić skóry nie należy go używać więcej niż 1-3 razy w tygodniu. Chyba, że istnieją ku temu powody. Mnie nie zdarza się to częściej niż 1-2 razy w ciągu tygodnia. 
Wiem, że są osoby, którym pozostający na skórze film przeszkadza. Nie jest on jednak lepiący, a odczucie towarzyszące podczas dotykania wypeelingowanego ciała jest bardzo przyjemne. Ja przyznaję, że aby nie zaprzepaścić pracy nad codziennym balsamowaniem, robię to także po tym peelingu. Jednak po moich obserwacjach mogę powiedzieć, że tak jak wspomina producent, nie ma takiej potrzeby.
Peeling Cud Malina marki Sisi&Me uważam za bardzo udany. Występuje on również w większej pojemności 300 ml, dzięki czemu mógłby na dłużej pozostać w Waszej łazience. 
Jak przystało na peelingi do ciała wydajność nie jest zbyt wysoka. Nie zauważyłam jednak, aby była niższa niż w przypadku innych produktów tego typu.
Ocena: 5/5
Cena: 25 zł


Mieliście już okazję używać peelingu Cud Malina? Jakie są Wasze ulubione peelingi cukrowe do ciała? Dajcie znać w komentarzach.

Jak zawsze zachęcam do obserwowania mnie na IG https://instagram.com/wrrau oraz polubienia strony na FB https://facebook.com/dramabeautyy

Komentarze

  1. Cud malina brzmi słodko :)
    Z chęcią wypróbuje ten peeling bo kocham zapach malinek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Jeszcze z takim się nie spotkałam :) Ciekawie wygląda :)

    https://profashionworld.blogspot.com/2020/12/zimowa-stylizacja.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Mają świetne kule do kąpieli!

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ musi bajecznie pachnieć!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe jak by sie sprawdził u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling brzmi obłędne. Ma ciekawe składniki. Lubię peelingi, które pozostawiają delikatną warstwę na skórze. Dzięki temu, dbają o nią.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam. Wydaje się fajny. Lubię maliny i malinowy zapach, więc może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam tego peelingu, ale lubię wszystko co malinowe :) Nie przepadam za tym filmem na skórze po niektórych peelingach, ale czasami go akceptuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cud malina :) chętnie bym wypróbowała ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam gruboziarniste peelingi i mam to szczęście, ze mogę sobie pozwolić na używanie takich produktów, bo mnie nie podrażniają. Dla mnie fajny zapach takich produktów to podstawa. Zaintrygowała mnie Twoja recenzja i dzięki niej ten peeling znalazł się na liście do przetestowania. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam maliny, peeling też pewnie by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wprawdzie nie korzystam już z kupnych peelingów, ale ten brzmi naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, jak na tak naturalny skład produktu, termin ważności jest dosyć długi. Będę musiała kiedyś wypróbować ten peeling ☺ ps. piękny wystrój bloga

    www.dbuniek.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam peelingi cukrowe! Tego jeszcze nie znam ale jestem zachwycona tym opakowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią go przetestuje! Cudownie wygląda i już wyobraziłam sobie ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie malinowe kosmetyki i w dodatku naturalne ;) Myślę, że polubiłabym ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. gdy zaczelam czytac sklad, sama chcialam go zrobic :D chociaz nie wszystkie skladniki sa dostepne, zawsze cos czym smozna zastapic... jednakze... cena? cena zadecydowala o tym, ze jednak o wieeele lepiej go kupic :) wyglada obiecujaco i wpada do mnie do koszyka :D pozdrawiam i dzekuje za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam takie naturalne konsystencje, w których znajdziemy widoczne fragmenty poszczególnych składników kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ on smakowicie wygląda! Uwielbiam cukrowe peelingi, więc z chęcią go przetestuję ;D Dziękuję za odwiedziny mojego bloga ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Super recenzja :) już się nie mogę doczekać aż przetestuje :), bo czeka na swoją kolej . Recenzja sprawia ze jestem jeszcze bardziej niecierpliwa

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bym się bała, że bym to zjadła :D Ale produkt naprawdę mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio polubiłam się z peelingami do ciała, i już wyobrażam sobie jego zapach! 🤩🤩

    OdpowiedzUsuń
  24. Pamiętam te cukierki - ciekawe czy one są jeszcze dostępne,bo też je lubiłam...😉
    Tego peelingu nie miałam ,ale zaciekawił mnie - lubię zapach malin ( fajna może być taka kombinacja zapachowa malina& limonka ) ,peelingi cukrowe też lubię ,no i cena tego kosmetyku jest całkiem fajna i przystępna ☺
    U mnie w łazience najczęściej goszczą peelingi od Dove i Farmona oraz Lirene ☺
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale mam ochotę go przetestować!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Malinowy peeling to zdecydowanie coś dla mnie! 😍

    OdpowiedzUsuń
  27. nie moglabym go miec bo moje dzieci by go zjadly;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja bym go chyba zjadła zamiast używać^^

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam okazji używać tego produktu, ale kto wie może się skuszę jak wykończę moje zapasy. Peelingi cukrowe są przez mnie bardzo lubiane i zawsze mam jakiś w swoich zapasach. Ciężko byłoby mi wskazać jeden ulubiony. :) Ten ma bardzo fajny skład, oleje, które również lubię stosować w swojej pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale kuszący peeling! Lubię takie, po których nie trzeba używać balsamu, dla mnie to wygodne rozwiązanie :-)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Cieszę się, że tu jesteś!
Koniecznie pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza.
Miło mi będzie, jeśli również zaobserwujesz mój blog - koniecznie daj o tym znać, a odwdzięczę się tym samym :)
Jeżeli chcesz się ze mną skontaktować napisz: dramabeautyy@gmail.com